http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4808340/odchodzic
Dziekuje bardzo za te opinie!
czwartek, 30 listopada 2017
środa, 29 listopada 2017
Pierwszy medal w badmintona. Francuska codziennosc: czesc 128
Antek wrocil dzisiaj wieczorem przeszczesliwy. Zdobyl bowiem, swoj pierwszy, brazowy medal w pierwszej turze rozgrywek badmintonowych w regionie. Twierdzi, ze moze zagrac jeszcze lepiej i ze na pewno zagra lepiej 20 grudnia, podczas drugiej tury. Bioerac pod uwage fakt, ze poza tygodniowym stazem moj syn w zadnej szkolce badmintona nie trenuje tylko gra bo lubi, a od wrzesnia gra w szkole w czwartki w przerwie obiadowej to uwazam ten wynik za bardzo, bardzo obiecujacy. Tenis powoli spowalnia i zanika na rzecz badmintona i ping ponga. Zobaczymy co bedzie dalej...
Tymczasem ide sie leczyc bo sie przeziebilam ja, dumna mama Antka!
Jak fajnie otrzymac takie pozdrowienia! Francuska codziennosc: czesc 127.
Wczoraj rano otwieram skrzynke mailowa a tam takie zdjecie i te slowa "Bonjour marraine" czyli "Dzien dobry matko chrzestna"!!!!
nic tylko ukochac takiego slodziaka!!!!
Film "Mustang" i krople zimnego potu: Francuska codziennosc: czesc 126
Wczorajszym popoludniem, w strugach zimnego deszczu poszlam z moja klasa o profilu literackim do kina. Specjalny projekt, w ktorym biore udzial nazywa sie "Licealisci i kino".
To nasz pierwszy film w tym roku. Film znaczacy, porazajacy, dzielo sztuki niezwyklej tresci i formy. Film wyszedl na ekarny w 2015 roku. Zdobyl kilka nagrod. Mnie jednak poruszyl i to bardzo. Dotyka on bowiem calego spektrum wspolczesnych problemow. Akcja rozgrywa sie w Turcji, jakies 1000 km od Istanbulu w malutkim miasteczku. Mieszka tutaj 5 siostr, ktorymi opiekuje sie babcia i ich wujek. Wujek jest gwalcicielem, jak sie pozniej okaze, babcia nie potrafi sie niczemu sprzeciwic i tylko zalamuje rece godac sie na zbrodnicze respektowanie tradycji. To film o kobiecosci, o buncie, o zbrodniach i o samobojstwie tez. Ale tez film o roli edukacji i jej wplywie na los/zycie kobiet.
Jesli nie widzieliscie goraco wam ten film polecam.
Do domu wrocilam okolo 17 po prawie 9 godzinach pracy w liceum. Pogadalam z rodzicami, wypilam herbate i mialam zamiar zabrac sie za liste zakupow na dzisiaj. I z przerazeniem stwierdzilam, ze nie mam portfela. Mojego duzego, niebieskiego portfela.
Panika na pokladzie. telefon by zablokowac karte kredytowa i dalej telefony do liceum, do kina... W liceum szukal stroz nocny niczego nie znalazl. Wice dyrektor o niczym nie wiedziala, nikt niczego nie zglaszal. W kinie przeszukano cala sale i nic.
W nocy nie spalam... no prawie. Dzis rano wyskoczylam jak z procy z lozka kilka minut po 5 i kilka minut po godzine 7 bylam juz w liceum. Na dole, dwie panie sprzataczki... nic. Lece na gore do pokoju nauczycielskiego, gdzie wczoraj o 13 h trzymalam portfel po raz ostatni placac za kawe moja i kolezanki naszej maszynie pokladowej. Glowna sala w pokoju nic... pierwsza sala informatyczna... nic. Otwieram moja szafke nauczycielska zwana casier, to cos w rodzaju skrzynki pocztowej tyle, ze nie zamyka sie tego na klucz. W srodku lezy moj portfel!
Otwieram... wszystko jest: pieniadze, karty bankowe i kredytowe, dowod osobisty, prawo jazdy, karty z ubezpieczenia zdrowotnego i z kilku sklepow, dwa zdjecia Antka uff......
Nie wiem do dzisiaj co sie stalo. Na tablicy w pokoju nauczycielskim wypisalam podziekowanie z czerwonymi serduchami wokol. Nikt sie nie przyznal do niczego. Wice dyrektorka usciskala mnie na przerwie mowiac " widzi pani, pani Agnieszko, jak 17 lat tutaj pracuje jeszcze nigdy nic nie zginelo ani nie zostalo skradzione".
I tak... calkiem niefajne wydarzenie calkiem fajnie sie zakonczylo. Moglam zrobic moje cotygodniowe zakupy dzisiaj choc karty nie dzialaja, za 3 dni mam dostac nowe z moich bankow.
Szczesliwam!
poniedziałek, 27 listopada 2017
Pierwsza plyta Bozonarodzeniowa. I troche codziennych spraw. Francuska codziennosc: czesc 125
Po wczorajszej mszy swietej, wychodzac z katedry zakupilismy kolejna plyte. Tym razem to chor dziewczat, ktory spiewa Boze Narodzenie. Jak tylko wrocilismy wlaczylismy plyte szykujac obiad.
Pierwsza jej czesc to 18 tradycyjnych piesni i piosenek swiatecznych od "Adeste Fideles" poprzez gregorianskie piesni typu "Gaude felix Anna" czy "Hodie Christus natus est" a na "Jingle Bells" kończąc.
Druga czesc to cala kompozycja, nigdy wczesniej na swiecie nie nagrana dziela F. De La Tombelle "Boze Narodzenie w miasteczku". Mieszanka spiewu i organow.
Sezon adwentowy choc rozpocznie sie w nadchodzaca niedziele dla nas juz sie rozpoczal.
Kalendarze sa pelne...
3 koncerty Bozonarodzeniowe: 10, 16 i 21 grudzien.
1 podwieczorek swiateczny, tradycyjny u niemieckich przyjaciol 17 grudzien.
1 popoludnie teatralne w nadchodzaca niedziele i wieczor w operze 19 grudzien.
7 rodzajow ciasteczek adwentowych do wykonania - pierwsze pierniczki w nadchodzacy piatek
Swiecie do wienca adwentowego zakupione
Prezenty swiateczne prawie wszystkie zakupione
Choinka pewnie kolo 10 grudnia zawita do naszego domu...
I tak pewnie mozna by jeszcze dlugo wymieniac...
Zycie nie zwalnia, ale wiecie co... uwielbiam ten adwentowy czas. Kiedys strasznie mi sie dluzyl a adwent w latach PRL to byly Mikolajki, ktore rozswietlaly swoja magie uliczne i medialne ciemnosci i ewentualnie roraty choc bardziej pamietam ich ceminosc i chlod niz lampiony.
teraz ten okres kojarzy mi sie z radoscia, spiewaniem jest nawet zbyt pelny, przez co same Swieta staly sie mniej urokliwe niz ten czas oczekiwania.
No nic to... wracam do pracy.
niedziela, 26 listopada 2017
Piekna recenzja "Odchodzic"
http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2017/11/odchodzic-agnieszka-moniak-azzopardi.html
Bardzo dziekuje autorce i blogerce za te mocne I jakze prawdziwe, dla mnie, slowa!
Bardzo dziekuje autorce i blogerce za te mocne I jakze prawdziwe, dla mnie, slowa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
