piątek, 10 lipca 2026

Oceny z konkursów i egzaminów we Francji...


Nie, NIE JEST TAK jak w sporcie, ze wygrywa najlepszy, ze najwyższe notowania ma ten  najlepszy, który ma największe kompetencje. 

Jest zupełnie na odwrót! Wiem, ze to zaskakuje bo wszyscy myślą, ze jak zdajesz egzamin czy zdajesz konkurs to ci, którzy będą cię oceniać będą oceniać przynajmniej w miarę obiektywnie. NIC BARDZIEJ MYLNEGO! 

Oceniają: 

- po pierwsze według dyrektyw jakie dostają
- po drugie z dużą doza subiektywności 
- po trzecie pod wpływem tego kim są, skąd pochodzą
- po czwarte z uwzględnieniem pory dnia i ich własnego humoru w dany dzień

Teraz dlaczego? 

- System edukacyjny we Francji dąży do pewnych średnich ocen z egzaminów i konkursów. Dyrektywy są więc wydawane odgórnie przez ministerstwo i dyrekcje na przykład prywatnych szkół, ze maja być takie a takie średnie ze wszystkiego. Przykład: w tym roku poprawiałam konkurs na nauczyciela szkol średnich. Poprawiłam 76 prac konkursowych. Dyrektywa była, ze mam mieć średnia 9,8 z tych wszystkich prac na 20... Musiałam więc tak oceniać by te średnia osiągnąć czyli zaniżać ewentualnie bardzo dobre pracy a podciągać do góry te słabe. Podobnie działaj wszystkie konkursy i egzaminy by mieć komplet maturzystów czy studentów i by się w Ministerstwie wytyczne zgadzały - stad Komisje parytetowe na maturach na przykład i w jednej z takich pracowałam - dodawaliśmy punkty niektórym kandydatom. 

- Subiektywnie bo przez pryzmat własnego wykształcenia i przekonań oraz wartości. Sama widziałam siedząc w różnych komisjach, ze niektórzy podzielają wartości edukacji publicznej więc zaniżają oceny uczniom ze szkół katolickich ( uważają, ze to są zupełnie różne wartości) na kontrakcie z państwem i robią to celowo. 

- Pory dnia i humor... na przykład Antoni ostatnio zdając konkurs ustny w jednej z paryskich szkół był ostatnim kandydatem z angielskiego na ten dzień... Normalnie takie zdawanie trwa 20 minut ale jury skróciło i mu podziękowało po 11 minutach bo chcieli już iść do domów i mieli dosyć. 

Takze oceny mojego syna z konkursów to istny FESTIWAL albo CYRK w jednej dzień 19 z wywiadu i testów na osobowości w następny dzień 10, a angielskiego raz 20 raz polowa tego... 
trzeba wiec wierzyc, ze z dnia na dzień głupieje albo mądrzeje albo się tego trzymać... 

Tak to wyglada... 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz