czwartek, 2 października 2025

Kilka dań z ubiegłego tygodnia czyli jak się w moim domu jadą: 6. Początek jesieni...




W tym tygodniu z przełomu września i października było już wyraźnie czuć jesień... Także w środę - mój wolny dzień, nagotowała kilka litrów rosołu drobiowego bo sezon na zupy i inne sosy uważam za otwarty a, ze kostek rosołowych czy galaretek nie uznaje tylko własne buliony więc musiałam to przygotować i pozamrazac: zdjęcie 2 i 3. 

Na zdjeciu 1 jest za to przepyszny pieczony bakłażan z sosem z fety, oliwek, migdałów i miodu. Podany na kaszy bulgur. 

Na zdjeciu 4 NAJPYSZNIE danie z tego tygodnia... pierś z kurczaka marynowane w soku cytrynowym i podana na purée z awokado z posypka z chleba i pancetty. 

I na zdjeciu 5 ragoût z kielbasek wieprzowych z warzywami i pieczone kuleczki z ziemniaków.

Na zdjeciu 6 risotti z grzybami i z chpisami z szalwi.

Poza tym były: linguine carbonara wczoraj na kolacje czy sałatka z awokado, pomidorów i jajek do pracy. 












środa, 1 października 2025

Bulion drobiowy czyli rosół: na zupy i sosy.



Z okazji 1 października i otwarcia sezonu zupowego trzeba było zrobić bulion... dlatego, ze ja kostek rosołowych, galaretek, Vegety i tego typu rzeczy ( czasami tak jak nie mam już bilionów!). Wole zrobić swoje i naturalne na dobrych składnikach. 
Najszybciej mi schodzi bulion drobiowy więc robię go zazwyczaj 1 raz w miesiącu w dwóch sporych garnkach... Przy okazji korzystam przez dwa obiady z rosołu z mięskiem i z warzywami a resztę zamrażam. 





Na prawie 6 litrów bulionu drobiowego

Kurczak ekologiczny około 2 kg pokrojony na kawałki ale bez piersi - te używam do innego dania
2 kawałki indyka typu skrzydła na przykład
sok z cytryny bądź 2 łyżki octu ( by wydobyć kolagen z kości)
6 marchewek
3 duze pory
6 galazek selera naciowego
2 duze cebule
liste laurowe
1 lyzka ziaren czarnego pieprzu
2 lyzki grubej morskiej soli
pęczek zielonej pietruszki
2 duże zabki czosnku

I jak mam świeży lubczyk to daje... ale obecnie nie mam bo u nas nie kupisz... a koleżanki, która ma to kilo w ogrodzie niestety nie widziałam ostatnio. 

Mieso pokrojone wkładam do 2 garnków, każdy mieści po 3,5 litra. Pokrywam woda i gotuje około 15 minut po czym zbieram szum. 

Dodaje pokrojone warzywa i przyprawy u gotuje na małym ogniu przez 3 do 3,5 godzin. Uwaga czosnek dodaje na samym końcu na 10 minut przed końcem gotowania i przeciskam go przez praskę. 

Studze bulion. Przelewam przez sito do dużej miski i następnie porcjuję. 
W pudełkach jest po 750 ml czyli 3 szklanki. Używam te ilość do zupy na 6 osób. 
W foremkach silikonowych jest po 150 Ml - 12 porcji używam ich do sosów, czasami po dwie, bad zoo jednej zależy ile sosu i jakiego... 
Reszte jak wyżej, mam obiad na 2 dni dla siebie... 



sobota, 27 września 2025

Z radością donoszę...

Gdyż sprawa stała się oficjalna... 
Kilkanaście tygodni temu dostałam propozycje wejścia do francuskiego jury, które ocenia kandydatów na przyszłych nauczycieli mojego przedmiotu czyli historii i geografii.
I tak, ja Polka ( jedyna Polka w tym jury), wchodzę do tego jury jako pracownik uniwersytetu od sesji 2026 czyli od marca przyszłego roku. 
Jest to wielkie wyzwanie dla mnie ale tez niezwykłą profesjonalna przygoda... poznać jak to działa od podszewki, wyselekcjonować przyszłych nauczycieli przedmiotu.
To tez oczywiście dodatkowa praca, wyzwanie intelektualne ale tez dodatkowe pieniądze oraz odrobina prestiżu i nowa linijka w CV. 

Takze trochę się uśmiecham jak dostaje wiadomości od niektórych osób, które ani ze mną nie pracowały ani nie były moimi uczniami czy studentami jakim to niewydarzonym belfrem jestem i czy dobrze przemyślałam bo z pewnością się nie nadaje do tego zawodu... eh... Cóż złość i zawiść ludzka nigdy nie spotkają się z moja aprobata ani obojętnością. 

Cieszę się, ze zostałam doceniona! Co w niczym moich kiepskich warunków zawodowych nie zmieni... ale trochę je osłodzi!

 

Kilka dan z ubiegłego tygodnia czyli jak się w moim domu jada: 5


Jak wróciłam powluczac nogami do pracy w poniedziałek i zdrowiejąc z lekka... to rozchorował się Antek, który tak właściwie nigdy nie choruje, ale tym razem dość mocno odczuł skutki wirusa... 

Apetytu mu jednak nie brakowało pomimo choroby. Także w tym tygodniu były:

Zdjęcie 1: cytrynowy sernik z figami
zdjęcie 2: penne ze świeżym łososiem, suszonymi pomidorami i kremowym sosem
zdjęcie 3: przepyszna tarta z cukinia z miętą, kozim twarogiem i tapenada
zdjęcie 4: befsztyki wołowe, marynowana cebula i frytki z piekarnika
zdjęcie 5: wspaniały kurczak w kimchi z ryżowym makaronem

Oprócz tego zrobiłam mu chili con carne ale robię je bardzo często, przynajmniej raz w miesiącu bo Antoni uwielbia. Była tez sałatka z kaszy bulgur z wędzonym pstrągiem, pomidorkami i fasolka szparagowa, na która sezon właśnie się kończy. 





 

sobota, 20 września 2025

Kilka dań z ubiegłego tygodnia czyli jak się w moim domu jada : 4 wersja z Covidem

 W tym tygodniu nie wszystko poszło tak jakbym się tego spodziewała... bo Covid ale tez jedno zupełnie nieudane danie, które jest na 3 zdjęciu. A raczej udany farsz ale nieudane ciasto! Zachciało mi się zamiast tłuszczu użyć do ciasta na tarte awokado... gdzieś ktoś polecał. Ale ja nie polecam. Ciasto jest zbyt twarde, zbyt mało kruche a przede wszystkim zupełnie bez tego maślanego smaku, który sobie cenie w tartach na słono i na słodko. To była tarta z bobem i masa jest w porządku ale ciasto hm... 

Na pierwszym zdjęciu jest dzisiejszy curable z jabłek z żurawiną. Ciasto jest ze zmielonych orzechów laskowych.

Na drugim zdjęciu wczorajsza kolacja czyli francuskie croque monsieur... ja robię według przepisu Cyril Lignac: 3 rodzaje serów, szynka, chleb oraz masa kremowa z kwaśnej śmietany, musztardy i startych serów. Mega dobre!

Na trzecim zdjęciu: nieudana tarta z bobem z sałatka i jabłkiem.

Na czwartym zdjęciu: spaghetti z kremowym sosem z kalafiora i posypka chrupiąca z liści kalafiora i chleba.

Na piatym zdjęciu : warzywa tikka masala i smażony ryż Basmati.

Oprocz tego były:
- befsztyki wołowe i frytki z piekarnika oraz lasagne po bolońsku z sałata. 
Takze tak chorobowe, na ile się dało i udało. 






 

środa, 17 września 2025

Francuscy emeryci najbogatsza klasa społeczna we Francji! Artykuł z Financial Times.

Niesamowicie ciekawy artykuł z Financial Times

Pokazujący jak francusku emerycie dostają dużo większe emerytury niż klasa pracująca... We Francji pozycja emerytury to najwieksza część budżetu państwa.

W UK tez ciekawie...

https://www.ft.com/content/d419bd2d-a6ba-44a5-a93a-1276f3e5d2d7


The result is a situation in which over-65s now have higher average incomes than the working age population — unique both internationally and in France’s own history.

niedziela, 14 września 2025

Przyjemności...


Nie sama praca człowiek żyje i obawami o los Polski, Europy, rodziny... Gdzieś trzeba znaleźć chwile oddechu od napięć, frustracji i wściekłości czasami tez. 
Mam kilka takich odskoczni w codzienności, które pozwalają na spokój, poczucie wdzięczności czy nawet szczęścia...

Wczoraj był to sobotni rynek - poniżej zdjęcia ze stanowiska sprzedającego ryby i owoce morze, gdzie się zaopatrujemy.... i cotygodniowe kwiaty... moje ulubione! 
Co niedziele rano to joga i kąpiel z maseczka na włosach i na twarzy... Codzienne czytanie książek, zajęcia na Uniwersytecie czy gotowanie, jedna z moich pasji. 

Wczoraj po wizycie na targu poszłam do miasta po raz drugi bo Antonii pilnie potrzebował swetrów. I tak słyszę "czy pani Moniak-Azzopardi". Odwracam głowę a tam dwójka moich byłych uczniów, fajnych chłopaków, którzy mówią mi, ze dostali się na prawo i ze zawsze byłam ich najlepsza nauczycielka. Takie chwile są bezcenne... ze coś dobrego mogłam komuś kiedyś tam dać i ten ktoś to pamięta. 

Dużo przyjemności dziś i na cały kolejny tydzień wam życzę.