środa, 11 listopada 2020

Kiedy przestaniemy gloryfikować WOJNE???


Od pokoleń wojna i wszelkie konflikty znajduje szerokie społeczne uznanie. Homo sapiens sapiens nie może żyć bez wojny, nie może być bez wojny. Wielu przez wieki jej wręcz pragnęło i robiło wszystko by sie zmierzyć, by sie zderzyć z agresja, przemoca, sila, śmiercią. Niektórzy sie jej obawiali, szczególnie kobiety, starsi i dzieci. Do dzis jednak moi uczniowie mający 16, 17 czy 18 lat w 2020 roku pytani o to co najbardziej lubia na przedmiocie nauczania Historia odpowiadają w 80% - WOJNE!!!???
Najlepiej te z XX wieku, z eksterminacja, eskalacja, ofiarami. 
W naszych programach nauczania jest jej pełno.  Od starożytności do dnia dzisiejszego królują wojny. 
Od kilku lat dopiero zaczęto nieco rownowazyc ten przekaz rozdzialem, ktory następuje zaraz po wojnie czyli "Poszukiwaniem POKOJU" by jednak go spuentować, zawsze sic! refleksja, ze jednak ten pokoju okazał sie niestabilny i znow wybuchla kolejna wojna. 

A ze historie pisza czysto zwycięzcy to i przekaz wojenny ma wiecej wspólnego z propaganda danego kraju niz z historyczna PRAWDA. O tym sie jednak najczęściej zapomina. Tak wygodniej. 

A wojna... jest tragedia, jest porażką człowieka, jego klęska w wymiarze osobistym i kolektywnym! I mysle, ze nalezy uczyc wlasnie tego... przynajmniej ja staram sie tego wlasnie uczyc. Nie DUMY, nie ze MY, nie ze wspaniale zwycięstwo! tylko, ze... kolejna, straszna tragedia wywołana głupota, pycha, zawiścią, złymi decyzjami a przede wszystkim OBOJETNOSCIA większości. 

Bo wojna wyglada tez tak... jak ci pozbawieni ludzkiej twarzy żołnierze ale jak te metalowe krzyze na cmentarzu w Cadillac pod Bordeaux, gdzie pochowano ponad 3000 żołnierzy zmarłych podczas i po 1 wojnie z powodu traum psychiatrycznych! O nich NIKT nie pamięta, malo kto pamięta. 

Wiec schowajcie wasze flagi, wieńce, dumy, marsze i zastanówcie sie tak głęboko, tak osobiście co świętujecie? Czy chcecie to swietowac? Czy chcecie by wasze dzieci wzrastały w kulcie wojen, agresji i nienawiści? Czy nie lepiej nazwac wojne po imieniu - ludzkim upadkiem a nauczać o POKOJU? 


 

Owoce LISTOPADA: wybor, wartości odżywcze.



Kazdy miesiac i kazdy sezon obfituje  w warzywa i owoce, ktore powinny stanowic podstawe naszego odżywiania. W tym okresie sa one najsmaczniejsze ale tez pelne wartości odżywczych. 
Wiem bede sie powtarzać, ale sie powtarzam wybierajcie warzywa i owoce ekologiczne, biologicznie czyste, bez pestycydów albo przynajmniej ze zminimalizowana ich ilością. Tak trzeba za nie zapłacić wiecej, ale wasze zdrowie, zdrowie każdego z nas nie ma ceny. 

W LISTOPADZIE wiec warto zwrócić uwage na:

1. Granaty - zawierają ogromne ilości polifenoli, ktore zapobiegają nowotworom. Pochodne kwasu elagowego również pozwalają na większą odporność na nowotwory głównie te jelita, prostaty, piersi, pluc i skory. Granaty zawierają juz witaminy B5 i B6, C oraz miedz a ta dziale przeciwzapalnie dlatego czesto przepisuje sie ja w ampułkach po chorobach zapalnych układu oddechowego. 

2. Jablka - zawierają polifenole, przeciwutleniacze oraz spore ilości pektyn czyli błonnika. Jabłka trzeba absolutnie jesc tylko ekologiczne, gdyz w tych standardowych mozna znaleźć okolo 15 rodzajów pestycydów. 

3. Gruszki - zawierają polifenole zapobiegające nowotworom pluc. Sa bogate w witaminę C i K oraz maja duzo przeciwzapalnej miedzi. Znakomicie nawadniaja ciało. 

4. Mandarynki/klementynki - zawierają terpeny z grupy karotenów, ktore maja silne działanie przeciw nowotworowe, jesli sa wybrane eko czyli czyste. Zawierają tez polifenole, ktore wzmacniają działanie innych polifenoli z warzyw i owocow przeciw nowotworowych. Działają niejako w symbiozie. Polifenol hesperydyna ma działanie przeciwzapalne. Te owoce sa średnio bogate w witamine C. 

5. Kaki - czyli narodowe owoce Japonii ale uprawiane w naszym klimacie. Bardzo popularne w Hiszpani. i we Francji tez. Zawierają sporo przeciwutleniaczy. Duzo błonnika oraz witaminy C i B9. Łagodnie stymulują układ odpornościowy, zapewniają dobry wzrok oraz zdrowa cere. 

6. Kasztany - zapobiegają nowotworom jelita grubego. Maja spore ilości potasu, żelaza, manganezu.


 




niedziela, 8 listopada 2020

Antka ostatnia lektura "Churchill".


Antek uwielbia czytac. Od zawsze tak bylo. Jak byl niemowlęciem to książeczki zajmowały sporo miejsca w jego pokoju. Gdy poszedł do szkoly w wieku lat 3 czytanie przybierało coraz to nowy, intensywniejszy wymiar. Gdy poszedł do zerówki czyli CP w wieku 6 lat potrafi juz samodzielnie czytac. Nie tak płynnie jak dzisiaj ale całkiem niezle. 
Teraz, gdy rozpoczął nauki w liceum i w swojej międzynarodowej klasie z amerykańska matura czyta bardzo, bardzo duzo, głównie po francusku i po angielsku. 


Podczas ostatnich wakacji bylismy kilka dni w Pornichet. gdy tam jesteśmy chodzimy regularnie do naszej ulubionej księgarni w La Baule des Pins. Tam Antek zobaczył te cegle! Biografie Churchill'a 1211 storn lektury plus obszerna bibliografia zrodlowa. 

Jak ja tylko zobaczył to od razu bylo: kupcie mi, na Mikołaja... poczekam. Następnego dnia, nie, nie poczekam chce juz przeczytać...

Tak wiec kupiliśmy. I Antek pozera... po kilkadziesiąt stron dziennie... nie licząc książek po angielsku i innych lektur... plus prasy, tygodnikow i miesięczników bo to tez lubi. 

Czekam az skoczny bo tez zamierzam te biografie przeczytać... tym bardziej, ze trudno sie skupie czasami bo Antek wciaz przychodzi z kolejnym cytatem Churchill'a do omówienia na rodzinnym forum... 


dzis bedzie fajny dzien na czytanie!
 

piątek, 6 listopada 2020

"Ostatnie rozdanie" Wiesław Myśliwski. Z cyklu przeczytane... Powieść egzystencjalna.


"Historia to potwor, toczy sie przez wszystkich i wszystko jednako miażdży. Zadne pomniki jej sie nie oprą  Nie sa nawet w stanie zejść z jej drogi. Powie pan ze wszystkimi sztukami jest podobnie. Nie. Inne sztuki mogą co najwyżej ulec zapomnieniu. Pomnikom nie jest przypisane zapomnienie. Pomniki sie burzy". 

Nie czytałam jeszcze bardziej złożonej powieści, powieści do tego stopnia egzystencjalnej, poruszającej wszystkim strunami naszego mniej badz bardziej marnego człowieczeństwa niż "Ostatnie rozdanie" Wiesława Myśliwskiego. Wiekszosc z nas zna "Kamień na kamieniu" czy "Widnokrąg" tego autora. To dzieło jest jednak zupełnie inne. 

Narrator przewraca kartki swojego rozpadającego sie notesu, w którym zapisał adresy i numery telefonów ludzi, którzy tworzyli jego życie na różnych etapach egzystencji. Każde nazwisko wiąże sie z jakąś historia, miejscem, przy każdym narrator postawi swój specyficzny, graficzny znak: zachować, wymazać, wyrzucić. Selekcja ta jednak nie jest łatwa. Wiec z uporem maniaka narrator do niej wraca, na różnych etapach swojego życia karmi nas jednocześnie opowieścią przeplatana dosc filozoficzna refleksja. Ta ostatnia nie dotyczy tylko przemijania, ale tez pracy, wyboru studiów czy profesji, relacji z kobietami, z matka, z pracodawcami... 

Te ksiazke czyta sie powoli, jak podróż przez życia, troche z namaszczeniem delektując sie przede wszystkim językiem Myśliwskiego oraz licznymi cytatami, których brzmienie odsyła do wielu bardzo osobistych dla każdego z nas wydarzeń ale tez do epizodów naszego kolektywnego czy to polskiego czy francuskiego życia. 

445 stron literackiego ciastka z kremem niby o niczym ale tak właściwie o wszystkim co ważne.  Jest to  po prostu powieść totalna. 

"Człowiek wmówił sobie, ze ma za krótkie życie, w związku z czym zwykle sie tłumaczyć ustawicznym brakiem czasu. Tylko, powiedzmy, gdyby żył dwa razy dłużej, miałby go więcej? Wątpię. "


 

wtorek, 3 listopada 2020

Moj przysmak - sliwki w czekoladzie!


To byl przysmak mojego dziadka... w "Odchodzic" kilka razy wspominam o tych śliwkach. 
Ostatnio udali mi sie zrobic polskie zakupy, tuz przed kolejna kwarantanna i mam caly kilogram sliwek w czekoladzie. Tym razem od marki Jutrzenka. Sa pyszne, wielkie, mięciutkie... 

Osladzaja kazdy dzien!

Kupilam tez śledziki - juz zjedzone, kiełbasę szlachetna i kabanosy - czesc zjedzona, sok Kubus - wypity przez Antka, słoiczek smalcu z jabłkiem - zjedzony, kapusta kiszona - w trakcie jedzenia i wafelek Grzesiek dla Antka - jeszcze ma! 

Teraz nie wiem kiedy znów bedzie mozna cos kupic. Moze na wysyłkowej poczcie? 

Tymczasem napawam sie widokiem i smakiem sliwek w czekoladzie. 
Dobrego dnia!

 

niedziela, 1 listopada 2020

Radosne święto Wszystkich Świętych.


Gdyz wszyscy jesteśmy powołani do SWIETOSCI, przynajmniej w chrześcijaństwie.
Dlatego dzis szaty liturgiczne sa białe - byly jak mozna bylo pojsc na msze i msze sie odprawialy.
To radosna celebracja tych, ktorzy odeszli a dzis ciesza sie w chwale bozej, w swiatlosci. Dla jednych bedzie to wymiar religijny dla innych jakas energia dobroci i miłości, ktora od tych co odeszli do nas płynie.
Dla nas to dzien wizyty w ... kostnicy... u zmarłej cioci mojego meza bo liczba osob na pogrzebie nie pozwala na uczestnictwo w nim dalszej rodzinie czyli mnie.
Dzis oddamy jej ostatni hold.
Od jutra praca oczywiscie, klasy, szkoly i pewnie bardzo duzo stresu i nerwow. Zobaczymy.