niedziela, 27 listopada 2022

Klasa maturalna... i co dalej: sporo stresu.

Kończy się pierwszy trymestr obecnego roku szkolnego. W ostatnich dniach poziom stresu więc wyraźnie wzrósł, gdyż od kilku lat, po reformie liceów, francuski system proponuje egzamin maturalny w postaci ciągłej czyli ocen z przedostatniej i ostatniej klasy licealnej ( 40%) oraz kilka egzaminów ze specjalizacji, filozofii ( 60%). 
Wszystko to liczy się do tak zwanego dossier szkolnego, z którym uczeń od stycznia będzie postulował na studia w ramach tak zwanego Parcoursup. 
Studia są różne, mniej bądź bardziej wymagające, elitarne bądź mniej elitarne. 
Te ostatnie, na które ma ambicje mój syn wybierają kilkadziesiąt kandydatów spośród tysięcy postulujących. I tutaj liczy się wszystko. Dosłownie wszystko nawet liceum, które się ukończyło bo ze względu na licealne pochodzenie przyznawane są przez uczelnie punkty, następnie oceny z dwóch ostatnich lat liceum, następnie opisowe opinie nauczycieli ale tez numer, który uczeń zajmuje w klasie. I tak uczeń mający bardzo wysoka średnia z angielskiego powiedzmy 16 na 20 ale zajmujący 15 miejsce na 36 uczniów w klasie do żadnej wymagającej szkoły czy uniwersytetu się nie dostanie bo jest za daleko w klasyfikacji klasowej. 
To wszystko rodzi ogromny stres. Wśród samych uczniów, ich rodziców i nas nauczycieli. Ja mam podwójny bo jestem i nauczycielem i mama. 
Naciska się na nas, presja ze strony rodziców, uczniów i dyrekcji szkół jest ogromna. Z drugiej strony będąc mama i uczestnicząc w dziesiątkach drzwi otwartych, znając wymagania classes prépa, uniwersytetów czy innych szkół wyższych wiem jak to działa, od srodka i temu stresowi się nic a nic nie dziwie, ani tej presji. 

Mam to szczęście, ze mój syn jest bardzo inteligenty, uwielbia się uczyć, kocha pracować, czytać, pisać, liczyć... ma tez znakomite wyniki, na które bardzo ciężko, przez 7 dni w tygodniu pracuje... ale wiem tez, ze będzie postulował wysoko, ze jest z prowincjonalnego liceum itd, itd...
narazie jest w większości dyscyplin numer 1 w klasie. W ubiegłym roku, wszystkie 3 trymestry zaliczył ze średnia sporo powyżej 18 na 20. Wiem tez co umie, co potrafi i wiem, ze należy do najlepszych. 
Tylko czy to wystarczy? By mógł zrealizować swoje marzenia o studiach i o kształceniu, które pragnie uzyskać? 
Ciężki będzie ten rok. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz