środa, 28 stycznia 2026

Dociera powolutku...


Dziwny dzień mam dziś od rana. I mam kłopot z odebraniem wszystkich jego treści. Napisze tylko o tej pierwszej. Otóż duży dom wydawniczy francuski przysłał mi dziś rano kontrakt na publikacje mojej powieści po francusku. 
Nie spodziewałam się i jak dotąd dużo myśli kłębi mi sie w głowie i jakoś nic jasno do mnie nie dociera i niczego nie widzę... 
Potrzeba mi więcej czasu.

Problem w tym, ze za 2 godziny mam rozpocząć mój dwugodzinny wykład o geopolityce kontynentu europejskiego i w sumie to nie wiem o czym będę mówić bo straciłam jasność umysłu przez te nowinę. 
O 11h57 przyszła inna tajemnicza nowina. Skąd, dlaczego i co z tym dalej? Nie wiem. 
I taki dzień dziwny dzisiaj a jeszcze daleko do końca! 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz