niedziela, 22 grudnia 2019

Uwijam sie... dzis barszcz, kulebiak i makowce... plus msza, plus pakowanie...




 Dzis ostatnia niedziela adwentu... Zaplilismy czwarta świece i wszystkie 4 świece! Jutro wyjeżdżamy zaraz po wczesnym obiedzie ale mam jeszcze tort do zrobienia od rana zamiast tradycyjnej gałęzi wigilijnej. Dzisiaj wiec popieklam reszte choc makowce nieskończone sa... stygną narazie a trzeba polukrować i udekorować.

Ugotowalam dla siebie barszcz. Moze ktos jeszcze skosztuje? Moj maz i syn nie ale moze teściowie albo szwagrowie. Do barszczu upiekłam kulebiak drożdżowy z kapusta i z grzybami. Troche popęka ale u mnie zawsze pękają te rolady drożdżowe pomimo papieru, smarowania jajkiem itd... Musze u jakiegos fachowca dowiedzieć sie dlaczego?

Oprocz ciasteczek adwentowych powioze wiec to wszystko ze soba i jeszcze troche innych rzeczy tez.

Dzis jednak mialam spokojna ale ważna rozmowe z moimi panami a szczegolnie z panem mezem, gdyz wracając z kosciola i rozmawiając z Antkiem - on mnie naprowadził swoja rozmowa - zobaczyłam jako te Gwiazde Betlejemska, ze zrobilam WSZYSTKO SAMIUTENKA bez zadnej pomocy ba bez zadnego zainteresowania choc Swieta obchodzimy wszyscy... Tak wiec przy obiedzie temat zostal poruszony i zajal troche czasu. Mysle, ze sporo w tym mojej winy, gdyz nie prosze o POMOC... tak juz mam, ze nie prosze i nigdy nie prosiłam. Z drugiej strony szkoda, ze tylu ma bielmo na oczach. Nie jest to pierwszy rok, w ktorym tak to wyglada:
Zrobilam sama wszystkie zakupy włącznie z choinka. Zrobilam prasowania, prania, sprzatania. Zrobilam sama wszystkie dekoracje. Upieklam ciasteczka teraz ciasta. Kupilam sama wszystkie prezenty dla rodziny mojego meza w tym roku, sama tez je wczoraj pakowałam nikt nie zaproponował pomocy czy uczestnictwa w... Kupilam kartki, wypisałam je i wyslalam tez sama w tym do rodziny mojego meza rowniez. Uwijam sie jednym slowem ale dobrze wiem, ze nie powinno to tak wyglądać. Powinno sie te czynności dzielić jak i powinno sie razem o tym co trzeba zrobic czy przygotować myslec. Niestety u mnie kolejny rok nikt oprocz mnie ani pomyślał ani nie zrobil.
Czy moge wysnuć wniosek, ze robie bo tylko mi na tym zalezy a im nie?
Nie moge. Bo oni tez sie ciesze, bo choc doceniają a przede wszystkim jedza ha, ha... ale dla mnie to wyraznie za malo!

I tak rozmawiając dzisiaj... opadła kurtyna, nagle chca naprawiać to czego nie zrobili przez ostatnie dni... Moze i dobrze?
Mi jednak niesmak pozostal. A Bob jeden wie co mnie czeka u teściów, czy tez nie bede jak ten mustang na zapłonie gotowac, ratować, dekorować, podawać???

piątek, 20 grudnia 2019

Piekny koncert Bożonarodzeniowy wczoraj... Francuska codziennosc: czesc 260


Wczorajszy przedświąteczny wieczor spedizlismy w kosciele Swietej Genowefy w Bordeaux. Jak co roku śpiewał antkowy chor, chor w ktorym Antek w tym roku nie śpiewa. Byl wiec wczoraj słuchaczem. 

Wystroilismy sie świątecznie i pojechalismy na koncert na godzine 20. Prawie 2 godziny spedzilismy w swiecie estetycznego wyrafinowania i piekna. Muzyka, soliści, organy i pianino, śpiew... te stroje, te światła... to wszystko sprawia, ze czlowiek czuje sie lepszy, większy a przede wszystkim piękniejszy. 
Tak sobie mysle moze o to wlasnie w świętach chodzi by wejsc do tej sfery sacrum, sfery duchowości ale tez piekna. To nie jest zwykly dzien, zwykly wystroj, zwykly stol czy zwykle ubranie wlacznie z kapciami. To jest cos wiecej, cos bardziej, cos piękniej...

Bylo cudnie!
Ps: I znowu spotkałam i porozmawiała z biskupem Lacombe bo byl na koncercie... 

Profesjonalne zdjecia z koncertu na mojej stronie Facebookowej.

czwartek, 19 grudnia 2019

Goscie przedświąteczni. Francuska codziennosc: czesc 259


Ale cudowny wieczor wczoraj spedzilismy!
Zaczęło sie od tego, ze Antek wrócił z kolejnym zlotym medalem.. 27-mym juz z zawodow szkolnych w badmintonie.

Kolo 19 pojawili sie Eric i Claudia prosto z pracy czyli od classe prépa gdzie ucza.
I zaczelismy od aperitiwu, potem kolacja, śmiechy i zarty ale tez poważne rozmowy po z wyjatkiem mojego meza bylismy w profesorskim gronie.

Z "kopyta" ruszyliśmy do pianina Claudia i ja i jak zaczęliśmy grac koledzy a cala reszta śpiewać... to sie porobiło!!!

Antos poprosil ich by zostali jego chrzestnymi na bierzmowaniu 18 stycznia... zgodzili sie ochoczo.

Noc zakończyliśmy pozno... dla mnie to juz 4 przespana w wymierza 4 godzin... ledwo cisne ale jeszcze cisne choc dzis wieczorem tez wychodzimy bo na koncert sie wybieramy.
Takze dzieje i radosnie jest bardzo bo juz całkiem świątecznie.

Porannie z dzisiaj... w moim klubie sportowym nasz trener od body balance zaanonsowal uroczyście:
"To widzimy sie za tydzien, w czwartek i obejrzymy efekty"...
Do teraz nie moge sie przestać śmiać...
Dobrze, ze pomimo napiętej społecznie atmosfery i tego calego niezbytt fajnego swiata wokol sa jeszcze fantastyczni ludzie, ktorzy potrafia swietowac i sie po prostu śmiać!





środa, 18 grudnia 2019

Ciasteczko adwentowe n°7 i ostatnie: Florentin





To sa ulubione ciastka mojego meza. Duzo kandyzowanej skorki pomarańczowej, kandyzowanych wiśni, orzechow laskowych i wszystko zapieczone w śmietanowo-miodej masie.  Przepis tutaj: 





wtorek, 17 grudnia 2019

Bożonarodzeniowe bajki, basnie i opowieści! Wspomnienia... co czytamy, co czytacie?


Antek pomimo 14 lat na "karku" i ostatnie klasy gimnazjum... czyta bajki, ktore ja mu czytalam gdy mial 3-4 lata i pozniej. Nie wiem skad wynika to przywiązanie ale bardzo mi sie ono podoba! Choc kilka dni temu byla niezla awantura u nas ponieważ nie mogl znalezc historii, w 24 odcinkach, ktora czytalam mu... lata temu a ktora pochodziła z jednego katolickiego i dziecięcego miesięcznika! I ja ja pamietam bardzo dobrze bo to byla piekna opowieść... ale gdzie sie podziala????

Pewnie śpi w jakims kartonie w garazu.

Tymczasem ta niebieska ksiazka z 24 bajkami, ktora Antek dostal majac lat 5 jest czytana do dzisiaj... troche dziecinnie to brzmi! Wiem!

Ulubiona pozycja jest ta czerwona księga, ktora zawiera opowieści, teksty piosenek świątecznych oraz poezje. Ulubiona historia Antka od lat jest ta o 4 Krolu... Ichilok'u z indiańskiego plemienia, ktory widział gwiazde ale szedł i szedł... i gdzies sie zgubil.
W ksiazce tej jest tez "Dziewczynka z zapałkami" Ch. Andersena, ale ja nie moge tej bajki czytac po placze za kazdym razem jak tylko zaczynam!!! tak, ja 46 letnia kobieta placze czytając te bajke!

Z opowieści w jezyku polskim, Antka ulubiona to ta od Disneya, otrzymana w 2008 roku od siostry mojej mamy, cioci Krysi... Antos mial wtedy 3 latka ale do dzis przez caly grudzień kaze sobie i te ksiazke czytac, lezy na jego nocnym stoliku z cala reszta!

Tak zupelnie dziecinnie jest w moim domu w grudniu.

Dzis bedziemy dzieli te opowieści z dziecmi w szpitalu, dlatego wszystkie zgrupowałam...

A wy co czytacie waszym dzieciom w tych dniach? Co czytaliście sami bedac dziecmi? Co czytacie teraz? Jakies tytuły, jacys autorzy do polecenia?



niedziela, 15 grudnia 2019

WYGRAL!!! Antek wygrał turniej! Duma nas rozpiera...



Moj syn wygrał turniej ping-ponga, dzisiaj w Talence. Byl to turniej o Grand Prix départemental de Gironde. Gral caly bozy dzien. 
Na poczatku bylo podobno bardzo tłoczno. 55 chłopców w wieku 13-15 lat. I na koncu zostal Antek. Podobno wszystko rozgrywało sie w 8-mych finałów, gdy Antek mial spadek formy ale pokonał w 5 setach w tym 3 zwycięskich swojego przeciwnika. I poszedł dalej. 
Jest wiec najlepszy w regionie. A my jestesmy bardzo, ale to bardzo dumnymi rodzicami! Niedziela Gaudete przyniosła kolejna porcje RADOSCI!
I jak tu nie byc wdzięcznym?





3 Niedziela ADWENTU - GAUDETE!


Niedziela RADOSCI!

Na mszy swietej bylam jednak sama, gdyz moj syn gra turniej ping pongowi caly dzien wiec nie mogl byc ze mna. Za to byl wczoraj. 

Zaplonela trzecia świeca adwentowa i w moim domu. 

Dzisiejsze czytania wzywają do radosci, do świętowania... szczegolnie to z Izajasza. Tak wiec świętujemy, wczoraj swietowalismy i dzisiaj znowu... i tak bez konca bo...
Zycie jest prezentem, darem i kazdego dnia cieszymy sie nim od nowa!

Pozdrawiam słodko migdałowo, radosnie!


Ciasteczko adwentowe n°4: Zmitsterne.


Gwiazdki rodem z Bawarii zachwycają od lat swoim smakiem i swoja delikatnością. W tym roku zrobilam je z migdalow choc wersja z orzechow laskowych jest rownie pyszna.

przepis tutaj: https://est-ouest-est-ouest.blogspot.com/search?q=gwiazdki




sobota, 14 grudnia 2019

Obiad z biskupem Mgr Lacombe czyli ostatnia prosta przed BIERZMOWANIEM



Caly poranek spedzilam jako katechetka z mlodzieza w antkowej szkole. Dzis mielismy wszyscy spotkanie z biskupem Lacombe, z naszej diecezji. Nasza droga mlodziez wysłała mu listy z pytaniami a on przyszedł spędzić dzisiaj 5 godzin z nimi by na te pytania przed styczniowym bierzmowaniem odpowiedzieć. 
Poranek podzielony byl tematycznie na 3 czesci. Biskup odpowiada po czym gromadziliśmy sie w grupach by uscislac jego wypowiedzi i to co mysla nasi bierzmowani... a sam biskup przechadzał sie od grupy do grupy i w debatach uczestniczył. 

Trwało dlugo, ale skończyło sie kolo 12. Udaliśmy sie wiec na wspolny obiad z nim. Bylo nas 14 osob przy stole z biskupem. Dzieciaki wokol. 

Ponizej zdjecie stole jeszcze przed zajęciem miejsc. 
Na aperitif podana tosty z foie gras i szampana. Na przystawki malze Świętego Jakuba w sosie z soczewicy, warzywa julienne i biale wino z winorośli szkoly - genialne zreszta! 
Na danie glowne byl befsztyk Rossini czyli z foie gras do tego warzywa na cieplo. 

Nastepnie podano sery z orzechami i salaty.
Na deser mille-feuille z gorzkiej czekolady z kremem i ze świeżymi malinami. Potem byla kawa z czekoladkami i migdałami. 

Spedzilismy cudowny poranek wszyscy razem. 

Mialam szczescie siedzieć przy biskupie po jego prawej stronie co pozwoliło mi na nawiązanie osobistego kontaktu, ktorego ciąg dalszy z pewnoscia nastąpi, gdyz dostalam kilka propozycji przy stole... 

Fajny czas i kolejne prezenty od zycia w ilościach hurtowych. 
Wdziecznosc, wielka wdziecznosc. 


Ciasteczko adwentowe n°3: maślane gwiazdki z żurawiną.


Tradycyjny angielski przepis gości u nas od kilku lat. Jak widac raz sa te gwiazdki mocniej raz mniej wypieczone. Bajecznie kruche, maślane z kwaskowata nuta żurawiny. 



piątek, 13 grudnia 2019

Ciasteczko adwentowe n°2: cynamonowe serca z Alzacji


Robie je co roku juz bo bardzo wszystkim smakuja. Tworze wiec powoli swoja tradycje adwentowa. 
Przepis pochodzi od znanego cukiernika Christopher'a Felder'a. 


A dzisiaj bede robic żurawinowe gwiazdki... taki slodki adwent mamy. 


środa, 11 grudnia 2019

No to... CHOINKA!!!! Anno Domini 2019!

Nie uznaje plastikowego badziewia, ktore niektorzy nazywają choinkami i stawiają w swoich domach. Ale, ze o gustach sie nie dyskutuje to na tym dyskusje te koncze! 
Pojechalam dzis rano przez korki i lejący deszcz... odebrać zamówioną choinke. ma jakies 170 centymetrów, kosztowała 25 euros z czego 10 mi zwroca podczas następnych zakupow spożywczych czyli kosztowała mnie 15 euros. Jest to piekny świerk, wbity w korzeń drzewa - jak to robia tutaj we Francji. W tym roku dekoracje naturalne z wyjatkiem plastikowych lampek - oj gdybym mogla, gdyby dala sie jeszcze gdzie kupic to kupiłabym takie metalowe babki do gałązek choinkowych, w ktorych w latach mojego dziecinstwa wstawiano sie świeczki... Jakby ktos cos, jakis namiar, jakis antykwariat to ja jestem chętna. Jak narazie "toleruje" plastikowe lampki ale tylko biale światło i nie zadne migoczące bo to ostatnie zle mi sie kojarzy. 

Choinke udekorowaliśmy w tym roku bombkami i gwiazdkami z wikliny oraz wszystkimi wyrobami mojej mamy czyli gwiazdeczkami i aniołkami. Jest tez troche szyszek z lasu i to wszystko. 
ja takie choinki uwielbiam choc moj Antek woli te w wersji zabawkowej czyli ze słomianym i drewnianymi zabaweczkami w miniaturze. Raz mamy taka raz mamy taka. 

Czerwonosciami ozdobiłam za to reszte mieszkania. 

Pachnie cudnie! jest cudnie! 





wtorek, 10 grudnia 2019

Olga TOKARCZUK... po francusku! Dzis w tym szczególnym dniu!


Ksiazki pani Olgi Tokarczuk towarzysza mi od lat. Przeczytalam pewnie wszystkie a niektóre po dwa razy. Nigdy jednak nie czytalam jej po francusku. Ale kilka dni temu kupując prezenty dla szwagra i szwagierki - czyli kilka tomów pani Tokarczuk po francusku wlasnie... kupilam i sobie ten. 
"Prawiek i inne czasy" ma w wersji francuskiej tytuł "Bog, czas, ludzie i anioły"... 
Prawda, ze zupelnie inny? 

Tłumaczenie jest jednak piekne, autorstwa Christoph'a Glogowskiego. 

Uwielbiam teksty Tokarczuk, zanurzam sie w jej narracje, probuje zrozumiec sens, na wielu poziomach, dociekam szczegolow, opisow ruchów i gestów. 
Czytam jej ksiazki wolno, slowo po słowie, zdanie po zdaniu... bo to nie sa dziele do szybkiego czytania. 

W ubiegla sobote słuchałam mowy Tokarczuk... wzruszyłam sie bardzo zreszta - linki na mojej stronie Facebookowej... i sensem, i tonem, i sama autorka. 
Za chwile obejrzę transmisje z wręczenia Nobla.

Jest jednak cos, cos co mi w jej tekstach o polskiej szarości nieustannie przypomina. Jest cos uniwersalnego jak w miasteczku "Antan" ale jest tez tyle polskiego... ze cos za serce ściska...

Bo sa w tej ksiazce:

- i Niemcy i Rosjanie
- sa wojny
- sa Żydzi
- jest arystokracja i plebs
- jest czarny rynek
- gwalcone kobiety
-natura, duzo natury z jej zaczarowanoscia
- i jest wodka, duzo lejącej sie wódki... 
- jest milosc i jej brak...

I czytając te strony jak i inne strony pani Tokarczuk zanurzam sie za kazdym razem w tej naszej polskiej wielkości i małości, ktore pretenduje na uniwersalność ale dla mnie uniwersalna nie jest. 

Moze za dlugo mieszkam za granica... Bo wiem, ze zaden Francuz w ten sposob nie opisze miasteczka, zaden Amerykanin nie zanurzy sie tak głęboko w grzezkosci naszego polskiego błota. 

Tokarczuk jest WIELKA!

sobota, 7 grudnia 2019

Dom mam w lukrach i w piernikach!!! Francuska codziennosc: czesc 254... taka świąteczna juz!


Oj przyszedł juz ten czas! ukochany, ulubiony! 
W domu ciasto piernikowe, przepis z ubiegłego roku...

I te lukry i te ozdoby, tace, talerze i blachy! Wszystko poszlo w ruch bo pierniczków sporo z calego kilograma maki i 0,5 kg miodu... 

teraz bedziemy jesc, rozdawać i piec cala mase innych, adwentowych ciasteczek! 

Kocham!






piątek, 6 grudnia 2019

Swietego Mikołaja... dzisiaj. Francuska codziennosc: czesc 253





We Francji skromnie obchodzony badz wcale nie obchodzony... Swiety Mikołaj przyszedł dzis rano do Antosia jako, ze jest patronem uczniow i dzieci. Tak sie na te dzieci rozciagnelo! 

Kupilam Antkowi biografie Tony Parkera, Francuza, ktory zrobil kariery w amerykańskim NBA. Antek zachwycony. 
A na podwieczorek beda te oto Swiete Mikolaje z ciasta na słodka bulle z kawałeczkami czekolady i z czekolada na goraco! 

Tak wiec fajny dzisiejszy dzien!