Siedziałam wczoraj i czytałam te wszystkie wiadomości od uczniów i myślałam o nich, o tym co się liczy dla nich, co jest dla nich ważne.
I tak kilka drobnych wniosków.
Po pierwsze interesujące lekcje - praktycznie w każdym bileciku było to podkreślone!
Po drugie - PASJA podobno przekazuje najnudniejsze tematy jak geografie światowego przemysłu z PASJA!
Po trzecie - bycie wsłuchanym w potrzeby i trudności uczniów i branie tych potrzeb pod uwagę.
Po czwarte - INSPIRACJA, nie wiem na ilu bilecikach przeczytałam, ze jestem najbardziej inspirującą osoba...
Po piate - człowieczeństwo czyli zrozumienie, współczucie ale tez wymagania
Po szoste - ciągniecie wszystkich w górę - to mi się chwali chyba bo to jest strasznie trudne!
Po siodem - moj usmnech i dobry humor na każdej lekcji od nowa
i po osme i to w każdej wiadomości widnieje Data dnia, od której zaczynam każdą lekcje a oni to uwielbiają...
Po dziewiąte podobno świetnie tłumaczę, wszystko jest jasne...
Wczoraj miałam spotkanie z nauczycielka, która teraz ich weźmie... Pytała mnie co zrobiłam, jaka pedagogikę stosuje... Opowiadałam jej i na każdą moja propozycje słyszałam "ja tak nie będę robić, nie mogę znieść hałasu w klasie, o na pewno nie praca w grupach, o nie ja dokumentów nie będę przygotowywać, maja podręczniki maja robić ćwiczenia z podręcznika"...
Na koniec powiedziałam jej jakie święto miałam wczoraj i co dostałam od uczniów...
Popatrzyła na mnie i skrzywiona stwierdziła "jak to? Ja NIGDY NIC od uczniów nie dostałam"... no widzisz... a ja ogrom miłości dostałam i dostaje... i daje tez!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz