Wyjechaliśmy z Larnaki w pełnym słońcu... ale jak dojechaliśmy w te górki bo to nie są jakieś wielkiej wysokości góry około 1000-1400 mnpm to zaczęło padać, zrobiło się szaro i zimno... Nasz przewodnik czyli książka opisał kilak miejscowości, ze malownicze, ze piękne... ale niestety nic specjalnego...
Więc z całego dnia najmilej wspominam jedzonko w knajpce, gdzie Grecy piekli na zewnątrz mięsiwa bo to był ich dzień wolny, pierwszy poniedziałek Wielkiego postu i cale rodziny do tej knajpki się zjechały na obiad... a Grecy jedzą dużo! My po jednym daniu i kawa a oni sałatki, przystawki, dania, desery...
Takze tych gór na Cyprze nie polecam chyba, ze jest lato, pogoda i by tam po tych górkach pochodzić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz