Dwa ostatnie dni na Cyprze spędziliśmy w okolicach Pafos korzystając z pięknej pogody, maszerując, jedząc i zwiedzających kolejny obiekt UNESCO dziedzictwa ludzkości czyli Groby królów z epoki ptolemejskiej. To miejsce jest po prostu niesamowite... ale oceńcie sami po zdjęciach... ja tam spędziłam 6 godzin i nie mogłam się naczyta, nauczyć i napatrzeć na to co Grecy potrafili zbudować i w jaki sposób uczcic ich zmarłych.
Z kuchennych przysmaków rozponajecie na pewno klasyczne liście winorośli nadziewane mięsem jagnięcym, z jagnięcina długo pieczona są tez te kulki - czegoś tak pysznego jeszcze wcześniej nie jedliśmy... a te podłużne, roślinne przypominają klasyczne falafele tylko, ze maja dodatek halloumi.
Fabryka i cukiernia Afrodyty pod Pafos sprzedaje najstarsze bo datujące na 1897 roku greckie lukami i inne sezamowe pyszności. Obkupilismy się tam!
Chciałabym wrócić na Cypr...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz