sobota, 4 lutego 2023

"L'échelle de Jacob" znakomita powiesc L. Oulitskaïa. Z cyklu przeczytana.


Przeczytalam! 808 stron! Ostatni, świąteczny prezes od mojego wspaniałego syna. Czytałam dobry miesiąc ale przeczytałam. Trudno się od tej powieści oderwać. To historia dziadka autorki Jakuba Oulitskiego, który przez 30 lat swojego życia komunikował ze swoją rodzina listami bo... był aresztowany jak to we wspaniałym ZSRR bywało... archiwa KGB n°2160, jak podaje sama autorka. 
Drabina jakubowa, drabina cierpień czy drogi do życia wiecznego? 
Losy tej rodziny opowiedziane na przestrzeni całego XX wieku wzruszają i pokazują taki codzienny obraz  życia w sowieckim systemie jak i po jego upadku. 

Rozśmieszył mnie cytat "Mamo dlaczego Rosjanie maja popsute zeby i brudne włosy"... pyta mała Marysia mamę... eh... nic nie utraciło to ze swojej aktualności. Różnice kulturowe. 
Dzis Rosjanie są agresorami, przestępcami... i wiele razy już w historii nimi byli. 
Zamilkne. 

 

piątek, 3 lutego 2023

Probne matury Antka

 Wczoraj i dzisiaj. 2 dni pisania. Wczoraj piec godzin matemy, dziś tyle samo geopolityki. 

Wczoraj swietnie poszło, zapisał 12 stron A4 ćwiczeniami, rozwiązaniami ale nie pytajcie o szczegóły bo ja matematyki po francusku nie znam. Nic a nic. 

Dis z geopolityki miał dwa zadania/ Analizę i komentarz krytyczny dokumentów - temat dziedzictwo i zarządzanie nim na przykładzie Peru i Wenecji. Oraz dalej rozprawka na tema "Środkowy wschód jako teren wojny po 1948 roku". Tez napisał. 

Jest bardzo zadowolony choć nieco zmęczony. 

Jutro się rozerwie w badmintona ma zawody, cały dzień. W niedziele do pracy znowu bo do wakacji jeszcze tydzień. 


A ja praca i praca. 

Milego! 

wtorek, 31 stycznia 2023

Wakacje zimowe na Fuerteventura.


Zarezerwowane w końcu. Chcieliśmy gdzieś pojechać... przede wszystkim do SWIATLA, do SLONCA i do CIEPLA - bo tego nam bardzo, bardzo tutaj brakuje. Brakuje do tego stopnia, ze wpadamy w jakieś smutki, choroby pomimo ostrej suplementacji witamina D3 i porannego naświetlania się lampa z luxami. W pierwszej wersji mieliśmy jechać w Alpy na narty ale klimaty bretońskie tak dają w kość, ze się nart i śniegu nam przynajmniej odechciewa. 

Takze drobny tydzień na wyspach wiecznej wiosny czyli na wyspach Kanaryjskich dobrze nam zrobi. Byliśmy już zreszta i na Lanzarote i na Teneryfie w lutym. Teraz kolejna wyspa.  
Przelot w obie strony znaleźliśmy za 51 euro od osoby. Do tego walizka czyli 200 euros w obie strony na nas trzech co jest dość tanim przelotem. Na miejscu wynajęcie samochodu, super hotel i trochę zwiedzania ale przede wszystkim marsze, marsze, kąpiele i farniente. 

Dzis praca... choć u nas kolejny dzień strajków w kraju. 



 

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Same dobre wieści.

 Po pierwsze mamy geniusza w domu! 

To już wiedzieliśmy od dawna, ale w perspektywie matury i dostawania się na studia i związanego z tymi wydarzeniami stresu posiadanie geniusza jest wyjątkowo cenne. Dziś na przykład młody geniusz przyniósł kolejne 3 oceny, liczące się do matury i wszystkie bliskie granicy 20 punktów. Co samo w sobie jest wyczynem! 

Ale jeszcze większym wyczynem - bo ten biorą pod uwagę gdy się składa dokumenty na studia - jest dystans jakim geniusz podkreśla swoją genialność wobec innych członków tej samej, licealnej, maturalnej grupy. Dystans ten mierzy się odległością 4-5 punktów na 20 czyli od 20 do 25%. Co jest kolejnym osiągnięciem bo pozwala geniuszowi na brylowanie na pierwszym klasowym a i licealnym miejscu. 

Mam nadzieje, ze mu się to przyda w wyścigu szczurów jakim jest we Francji proces przyjmowania na studia wyższe. 


A druga dobra wieść to taka, ze jutro odbieramy w końcu NOWY SAMOCHOD! Hurra. Nowiutki Peugeot 308 z automatyczna skrzynia biegów i wszystkimi bajerami...  swietnie... 

wtorek, 24 stycznia 2023

"Putin" z cyklu przeczytane. Komiks Cunningham'a 3 miejsce na konkursie geopolitycznych komiksów.


Niesamowity komiks, już bestseller, brytyjskiego pisarza i  dziennikarza piszącego dla prestiżowego "New York Times". Ostatnio we Francji ta książka kobyla trzecia nagrodę na narodowym konkursie komiksów geopolitycznych. 
Przeczytalam w jeden długi wieczór i większość opisanych faktów i postaci osobiście znałam więc to trochę znajomo dla mnie brzmi. 
Jednak złożenie biografii Putina w całość przez pryzmat jego decyzji czy rozkazów wydanych wobec opozycjonistów wywiera niesamowite wrażenie. Ta kompilacja zbrodni nie pozostawia złudzeń co do charakteru i osobowości rosyjskiego prezydenta. Nigdy ich osobiście nie miałam ale wciąż trwam w zdziwieniu i niezrozumieniu tych, którzy tego nie rozumieją a wręcz przeciwnie próbują zachowanie rosyjskiego przywódcy legitymizować czy znajdować w nim jakiś pozytywny sens. 
To samo zdanie mam o rosyjskim społeczeństwie, nie całym ale jednak jego większości. 
Tragiczna lektura ale dość łatwa gdy chodzi o styl i z pewnością do polecenia tym, którzy rosyjskiej sceny politycznej nie znają. 

 

niedziela, 22 stycznia 2023

Pierwsze fiołki! Niedzielny spacer.


Mroźno u nas i z tego powodu nie byłam nawet biegać w parku rano bo było -5°C, ale popołudniu wyszliśmy na godzinny spacer. A w parku kwitną fiołki... coś niesamowitego jak na styczeń. 
Kwitną tez takie drobne żółte kwiatki, których nazwy nie znam oraz te duże dzwonki białe i różowe. W słońcu jest całkiem przyjemnie. W cieniu zimno. Poziom wilgotności na zewnątrz pomimo błękitnego nieba i słońca to 68% o 8 za dużo jak na moje zatoki.  
Zapowiada mi się kolejny pracowity tydzień po kolejnym pracowitym weekendzie. 
Zapisuje sobie w kalendarzu godziny pracy, na pamięta i do własnej wiadomości. Od 3 stycznia pracuje zawodowo od 68 do 70 godzin w tygodniu, pracuje na rzecz mojej rodziny czyli obsługuje 14,5 godziny w tygodniu.. także mój grafik napięty. Ale od czasu do czasu przyjemności sobie jak tego godzinnego spaceru nie odmawiam. 
Chciałabym tylko by teraz moje zarobki szły w parze z tymi godzinami... ale nie idą. Łatwe marzenie! 





 

sobota, 21 stycznia 2023

Wietnamska knajpka przy okazji imienin... Le Petit Hanoi à Rennes!



Od dawna chcieliśmy tutaj zajrzeć! Po pierwsze byliśmy w Wietnamie i kocham tamtejsza kuchnie jak i prawie wszystkie kuchnie Azji. Po drugie Le Petit Hanoi ma znakomite opinie w lokalnej prasie kulinarnej. Po drugie restauracja zmieni miejsce... na większe, przy placu Bretanii w połowie kwietnia z pewnością co jest znakomita nowiną bo by tu się dostać trzeba rezerwować stolik z minimum tygodniowym wyprzedzeniem. 

A na talerzach jest po prostu przepysznie! Deseru- nemów na gorąco z bananem i sosem czekoladowym i mangowym nie zdążyłam nawet sfotografować. 
Rozpoczęliśmy od przystawki to ten pierwszy talerz... te przyprawy, zioła, sosy... Potem dania główne, desery i kawa. 
Super restauracja i ceny zupełnie przyzwoite!