czwartek, 21 marca 2024

Odebrałam okulary, nakupiłam jajek i zająców czekoladowych... Codzienność


Dostałam wiadomość, ze okulary słoneczne gotowe, do wzroku dostowane. 

Przymierzylam, podziwiam. Okazuje się już nie ma tego modelu oprawek. Muszą dorobić taki popyt. Ha, ha. Rano byłam po zakupy w supermarkecie na kolejne 3 tygodnie. Jak ja tego nie lubię ale cóż zrobić. jeść się chce. Po okularach zdołałam u czekoladnika mojego nakupić jajka i zajączków z czekolady. Wiosna u nas 19°C na plusie i słonecznie. 
Napisałam swoją mowę na jutro. Przygotowałam zajęcia dla studentów i szykuje dalej i tak się to kręci. W liceum nie pracuje nadal o wciąż brak przydziału. 
Tymczasem 30 liceów ewakuowano dziś w regionie paryskim. Groźby zamachów. W tym samym czasie opublikowali w jakim liceum w Rennes najwiecej uczniów zdaje maturę... same prywatne i katolickie są na 100 czy 99%. Publiczne maja się dużo gorzej. 
Takze taka moja codzienność... I z synem porozmawiali chwile - radość wielka! 





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz