środa, 25 marca 2026

Pomiędzy "TYLKO" a "GRATULUJE"... moje milczenie


Dziwne rzeczy się dzieją...

Od kilkunastu dni próbuje rozwiązać problem informatyczny by wypełnić dla uczniów klas maturalnych papiery potrzebne do postulowania na studia. Oczywiście najpierw przez tydzień nikt nie odpowiadał. Jak w końcu pani wice-dyrektor zaczęła odpowiadać to po to by powiedzieć" ze ona nie wie co zrobić bo przecież wszyscy maja tak samo" - to cytat. 
W rezultacie z pomocą kolegów z poprzednich liceów udało mi się rozwiązać problem samej. Odpisałam pani wice-dyrektor, ze niestety to co mi powiedziano, ze mam zrobić okazało się zupełnie nieprawidłowe i po prostu nie działało... Oczywiście nie odpowiedziała. Bo jak jest brak kompetencji to głowa w piasek i zbywamy wszystko milczeniem. 

Natomiast wczoraj w jej gabinecie jak jej powiedziałam, ze jestem w jury konkursu na nauczyciela historii-geografii i z mnie kilka dni nie będzie to usłyszałam i tutaj cytuje: 

"Przecież pani jest TYLKO TZR"

No tylko... odpaliłam, ze tutaj chodzi o kompetencje a nie o ilość lat pracy i procedury administracyjne. 
Odpowiedziała mi cisza. 

Wczoraj wieczorem rada pedagogiczna dla ostatniej klasy. Po radzie idę do dyrektora i pytam go grzecznie, czy dostał mojego mail wysłanego 3 tygodnie temu do jego sekretariatu z informacja, ze mnie nie będzie bo jestem w jury... 
On pierwsze co mi mówi to:
"GRATULUJE pani"
A ja nic stoją jak ta z "Nedznikow" i zdziwiona czekam nie wiem na co. 

Pan powtarza "GRATULUJE pani"... i dopiero się obudziłam. 

Oczywiście pani sekretarka nie przekazał wiadomości a bezpośrednio do niego napisać nie mogę bo tylko przez sekretariat... 

Więc pan dyrektor lekko się zirytował, jak mu wytłumaczyłam sytuacje i jak zrozumiał, ze informacji nie dostał... 

Tak to działa... takie relacje, takie absurdy... 
bardzo trudno, bardzo trudno normalnemu człowiekowi odnaleźć się w tym bałaganie pomiędzy TYLKO a GRATULACJAMI, pomiędzy "oddaj prezenty" a słowami uznania, pomiędzy zbywaniem i cisza a kompetencjami... 
Potem się ludzie dziwią, ze francuska edukacja zajmuje ostatnie miejsca w Europie, ze nie działa i ze ludzie tutaj pracujący chorują... 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz