środa, 16 czerwca 2021

Codziennie: po zakupach na 2 tygodnie, sprzątając, planując, kibicując, pisząc...


Wczoraj rano, przed maturami byłam biegać tutaj, wśród tych róż i dali... ten zapach mnie oszałamia, uwodzi a te kolory niezmiennie zachwycają. 
Dziś rano po godzinie Pilates byłam po zakupy. Carrefour, spożywczak, zakupy na 15 dni z dowozem do domu. Wydałam 209 euro ale mam 12 euro zniżki i dowóz darmowy. 
Czekam az przywiozą miedzy 12 a 14. Jak zawsze zreszta. 
Wrocilam robiac dodatkowe zakupy w sklepie eko i w piekarni. Wypiłam kawę, pogadałam z mama dzieląc się z nią perturbacjami związanymi z wakacjami: testy, szczepionki, tłumaczenia testów i szczepionek; bilety, godziny, ceny...  frustruje mnie to. 
Wczoraj za to kibicowaliśmy Francji, która zagrała genialny mecz i wygrała z Niemcami 1 do 0. W porównaniu do gry polskiej ekipy to... hm... PRZEPASC techniczna, strategiczna... 

Czas zabrać się za sprzątanie doroczne... rok się kończy, porządki jakieś większe by się przypadły ale po trochu każdego dnia bo celem życia raczej nie są ani porządki ani czysty dom a pisanie, publikowanie... więc priorytety trzeba ustalać choć jak wiadomo z tym mam problem bo zazwyczaj chce wszystkiego naraz i jednocześnie. 
Upał dziś choć maja być burze później więc pewnie zelży. 
Antek ostatni dzień w szkole... na oddawaniu tabletu i innych drobiazgów. Pojedzie do dziadków popołudniu. 
I tak o... to się toczy. 
Jutro matury z filozofii i Szczecinie Antka na Covid.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz