poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Szykujemy się... za 40 euro!


Kiedyś mój syn Antoni... tak zaczynał nowy rok szkolny! Zabawa z klockami! 
Teraz od kilku dni siedzi w swoim pokoju i zapoznaje się z nowymi programami na ten rok szkolny, w którym to zacznie zdawać maturę. To przed-ostatnia klasa liceum i w ciagu dwóch nadchodzących lat, w zależności od jego rezultatów okaże się co ten inteligetny i kochany chłopiec będzie mógł w życiu robić. 
Francuski system. 
Bylam kupic mu przybory szkolne na nadchodzący rok... i zapłaciłam niecałe 40 euro za 10 zeszytów, 2 paczki kartek, gumkę, 3 myszki do poprawiania błędów w pisanym tekście i 3 tubki kleju. 
Więcej nic nie potrzeba, wszystko mamy z poprzednich lat. 

Ja tymczasem zaczynam w środę i siedzę jak na szpilkach bo planu wciąż nie mam... nie wiem jakie klasy mam... i czekam choć zaraz będę dzwonić. 
Kalendarze zapelniaja się do granic bólu... zaczynam z lekka panikować, jak co roku zreszta w stylu "jak ja to ogarnę"... z doświadczenia wiem, ze ogarnę tylko wrzesień będzie mega ciężki, ale taki jest zawsze. 
Z ciekawością czekam na zawarcie bliższej znajomosci z moimi tegorocznymi uczniami... i tak czekając stwierdzam, ze prace moja KOCHAM, ale nie warunki jej wykonywania. To już inna dyskusja. 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz