niedziela, 18 grudnia 2022

Niedzielna, adwentowa liturgia u PROTESTANTOW

 Wybrałam się dzisiaj bo chciałam...

Wybrałam się dzisiaj bo masa pytań i refleksji w mojej i mojego syna głowie...

Wybrałam się dzisiaj bo chciałam poznać... 




I napisze... Bardzo dobrze, ze się tam czułam! Było pusto w tym kościele... tylko wielki drewniany krzyż, ambona drewniana i cudowna, ogromna choinka. Tyle z obrazów i z dekoracji. 

Kościół dość pełny choć wspólnota liczy około 100 osób. Było jakieś 80. Liturgia niedzielna trwała dobrze ponad godzinę około 1 godziny i 20 minut. Niektóre jej części przypominają katolicka msze, ale nie wszystkie. 

Najważniejsza częścią tutaj jest nauczanie pastora. Trwało dobre 30 minut i bardzo mnie wzruszyło, zmusiło niejako do refleksji ale tez napełniło radością. Było pełne rozważań teologicznych, odniesień filozoficznych do Kierkegaarda czy Jankielewicza. 

Wszystko przeplatane krótkimi modlitwami i spora ilością śpiewanych psalmów i pieśni. Były tez trzy czytania biblijne. 

Spiewa sie na stojąco a wszystkie modlitwy i czytania są na siedząco. 


Komunia jest wspólną i każdy w niej uczestniczy od niemowląt do staruszków. Cały kościół otacza się łańcuchem wiernych i komunia odbywa się chlebem normalnym na zakwasie i owocem winnic czyli sokiem winogronowym. Nie ma podniesienia i Ojcze nasz odmawia się wspólnie po komunii. 

Rozmawiałam później chwile z pastorem, który mówił mi tez, ze nie ma spowiedzi, nie ma tez nauczania czy pouczeń moralnych. Są tylko nauczania teologiczne. 

Spotkalam koleżankę z pracy, z poprzedniego liceum i jej męża, profesora na fakultecie Historii, na którym sama będę nauczać od stycznia. Było mi niezwykle miło. 


Jutro wybieram się tam z Antkiem na koncert bożonarodzeniowy... 

cdn. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz